Chleb pszenno-żytni na piwie

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

 

Pierwszy chleb, który oprócz bułek, nie piekłam na zakwasie.

Zostało trochę piwa, którego mój Mąż nie wypił i postanowiłam je wykorzystać.
Chleb jest długo świeży, do kilku dni, ma ciekawy smak i bardzo szybko wyrasta.

 

 

 

Składniki na 1 bochenek:
- 7g suszonych drożdży lub 14g świeżych (robimy rozczyn)
- 2 szklanki* mąki pszennej
- 1 szklanka mąki żytniej typ 720 lub żytniej razowej typ 2000
- 1 łyżeczka soli (dałam odrobinę więcej|)
- 360 ml piwa (dałam ok. 340 ml)
- 2 łyżki oleju
- 2 łyżki miodu
- opcjonalnie kminek (pominęłam )

 

Mąkę, sól i drożdże dajemy do jednej miski.
Piwo z miodem i olejem podgrzewamy do temp. 54st, więcej nie.

Wszystkie składniki mieszamy mikserem z hakiem lub wyrabiamy ręcznie.
Zostawiamy do wyrośnięcia, aż ciasto podwoi swoją objętość, u mnie trwało to ok 1 godz.

Wyrośnięte ciasto przekładamy na blachę, do koszyka lub keksówki i zostawiamy do kolejnego wyrośnięcia i podwojenia objętości( tym razem piekłam w keksówce wysmarowanej masłem i obsypanej otrębami pszennymi).

Piekarnik nagrzewamy do 175 st.Chleb pieczemy z parą przez ok pół godziny.
Chleb jest upieczony, jeśli postukany od spodu wydaje głuchy odgłos.

 

* szklanka ma u mnie zawsze 250ml.

 


Polecam !