Grahamki idealne !

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

 


Dzisiaj na późne śniadanie mieliśmy Grahamki!

Smakują praktycznie jak te, które kiedyś można było kupić w piekarniach...
Jako dziecko uwielbiałam je, później nie miały już takiego smaku, poza tym zrobiły się zbyt nadmuchane.
Teraz mam już swoje Grahamki idealne :D

 

Przepis zaczerpnięty ze strony Moje wypieki :-)

 

 

Składniki na  ok 10 sztuk:

- pół szklanki letniego mleka
- pół szklanki letniej wody
- 2,5 łyżki miodu
- 1 łyżeczka soli
- 2,5 szklanki mąki grahama typ 1850
- 1 szklanka mąki pszennej chlebowej (plus 2 - 3 łyżki na podsypanie)
- 30 ml oleju (2 łyżki)
- 14 g świeżych drożdży
- 1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka do posmarowania

 

 

Ze świeżymi drożdżami robimy rozczyn(drożdżę rozpuszczamy w lekko podgrzanym mleku z dodatkiem 1 łyżki mąki z porcji, która jest podana w przepisie).

Rozczyn i wodę mieszamy z  miodem, solą i olejem. Dodajemy do mąki i wyrabiamy.

Ciasto wyrabiamy przez około 10 minut do dokładnego połączenia się składników, ciasto może pozostać klejące, ewentualnie można podsypać kilka łyżek mąki.

Przykrywamy ściereczką i zostawiamy przykryte w ciepłym miejscu, do podwojenia objętości (około 1,5 godziny).

Po tym czasie ciasto jeszcze raz krótko wyrabiamy.

Dzielimy na około 90 gramowe części, następnie oprószając dłonie mąką formujemy w podłużne bułeczki.

Bułeczki układamy na blaszce wysmarowanej masłem i oprószonej semoliną (wysypałam kaszę manną), przykrywamyi odstawiamy w ciepłe miejsce do napuszenia i podwojenia objętości (około 30 - 40 minut).

Przed pieczeniem smarujemy jajkiem roztrzepanym z 1 łyżką mleka.



Pieczemy w temperaturze 200ºC przez około 25 minut.

Grahamki studzimy na kratce.

 

 

Polecam serdecznie :-)