Sałatka z botwinki i recenzja na temat niepieczonych chlebków Habżyki

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

 

Jakiś czas temu dostałam do przetestowania produkt o ciekawej nazwie, Habżyki.

Jest to niepieczony chleb lniany, który jest niedopuszczony do obróbki termicznej a jedynie suszony w temperaturze 42 stopni Celsjusza.

Temperatura taka pozwala zachować wszystkie wartości odżywcze chlebka,  naturalne enzymy i białko roślinne oraz niezbędne witaminy i mikroelementy.

Co jest bardzo ważne, dla osób nie tolerujących glutenu, ten chlebek go nie posiada, więc można go jeść bez obaw :-)

 

Producent zapewnia również, ze chlebki są w 100% naturalne, bez żadnych polepszaczy i konserwantów, za to bogate w kwasy omega 3,6,9, które tak bardzo są nam potrzebne, aby organizm prawidłowo funkcjonował.

 

Na chwilę obecną możemy dostac w sprzedaży trzy rodzaje chlebka: lniany z pomidorami i bazylią, lniany z cebulą i czosnkiem, oraz lniany ze słonecznikiem i lnem.

Do mojego przepisu uzyłam lnianego chlebka ze słonecznikiem.

 

Jakie są moje wrażenia smakowe ???

Gdy dostałam ten chlebek, ciężko mi było sobie wyobrazić jego smak.

Napiszę tak, sam w sobie, bez dodatków nie podchodzi mi smakowo, za to z sałatką, czy jakąś pastą, twarożkiem, jest bardzo smaczny .

Za to moja mama była zachwycona smakiem chlebka nawet bez żadnych dodatków, jak widać, kwestia gustu ;-)

 

Zachęcam do odwiedzenia strony http://b2b.42stopnie.pl/  , na której więcej dowiecie się o tzw. "żywych chlebkach", jak równiez możecie je zamówić.

Tam jest  opisany sposób produkcji jak i ich dobroczynne działanie na nasze zdrowie.

Habżyki można znaleźć również na Facebooku: https://www.facebook.com/ChceZdrowoZyc  .

 

A teraz przepis na sałatkę z botwinką, który znalazł się w dziale o ekologii, gdyż niedość, że same Habzyki są ekologiczne, to również moje produkty uzyte do tejże sałatki, wszystkie z mojego ogródka (oprócz majonezu i mleka), jaja natomiast prosto od wiejskiej kury ;-)

 

Składniki:

- ok 15-20 listków botwiny

 - 2 garście mieszanki sałat (ja dałam sałate dębolistną ze swojego ogródka)

- 1 duży ogórek szklarniowy lub ok 4-5 ogórków gruntowych

- duża garść szczypiorku

- 2 jajka ugotowane na twardo

- 3 łyżki majonezu

- 1/4 szklanki mleka

- sól, pieprz

- 1 ząbek czosnku

 

Sałatę i botwinę należy wczesniej opłukać. Jajka gotujemy wcześniej, studzimy.

Do miski wrzucamy porwane listki zieleniny, jajka kroimy na ćwiartki, następnie na pół,  ogórki w kostkę, szczypior siekamy.

Do sałaty wrzucamy ogórki, mieszamy palcami., układamy jajka.

Przygotowujemy sos. Do szklanki z mlekiem dodajemy majonez, doprawiamy solą, pieprzem, dodajemy przecisnięty przez praskę czosnek. 

Wszystko mieszamy. Sos wylewamy na sałatkę przed samym podaniem. Posypujemy posiekanym szczypiorkiem.

 

 

Smacznego polecam !!!